czwartek, 3 listopada 2016

Żałoba, dużo konkursów i pogoda pod psem

Zaczął sie listopad, a to oznacza tylko jedno - jesteśmy coraz bliżej Świąt! :-) 1 listopada było Świeto Zmarłych. Każdy wtedy szedł na cmentarz i odwiedzał najbliższych. Nie wiem czy tylko ja na cmentarzach płacze. Tzn. nie umarł mi nikt bardzo bliski, ale np. wyobrażam sobie jak przykro musi być osobom, które stoją przy grobie i wiedzą, że tam leży ktoś z ich rodziny lub ktoś kogo kochają. Ale skończe może pisać o takich smutnych tematach, bo nie ma co rozsiewać wokół smutków. ;-) Pogoda ostatnio jest niesamowita! Oczywiście w złym tego słowa znaczeniu. :-D Jest bardzo zimno, trzeba już powoli ubierać kurtki, czapki, szaliki itp. Ach, coś tak depresyjnie w tym poście. ;) Nie, stop! Dodajmy troche pozytywu! ;-) Jako, że jest listopad, niedługo zrobie nowy image bloga. Ponieważ listopad kojarzy mi sie z szarością, to wystrój bedzie w szczególności szary. ;) Wiecie co to jest Mecz Szarych Komórek? Na pewno mieliście to w waszej szkole, chyba, że jesteście w klasach -6. Jestem jednym z 6 liderów naszej klasy! Ogólnie chodzi o to, że są to zadania matematyczne. Klasa zbiera punkty co 4 tygodnie, ale każda klasa ma kilku swoich liderów. Liderzy co 4 tygodnie zbierają sie na tzw. ' Starciu Liderów '. Odrabiają tam ( każdy osobno ) 4 zadania i mają na to 45 minut. Kto zrobi wszystkie zadania dobrze, zostaje Mistrzem Liderów na cały miesiąc! :-D I jego nazwisko wisi przez cały, długi miesiąc na tablicy na korytarzu szkolnym. :) Dzisiaj było pierwsze Starcie Liderów. I chyba tylko 1 zadanie miałam źle zrobione. :/ A i przeszłam do etapu powiatowego z konkursu z Angielskiego. Jestem mega zadowolona! :) Ale to byłby koniec tego postu jak na dzisiaj, mam nadzieje, że sie cieszycie, że napisałam dzisiaj post, a tymczasem trzymajcie sie, buziaczki i papa. :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz